Blog > Komentarze do wpisu

"JESTEM NA NIE" czyli kilka produktów, których nigdy więcej nie kupię...

UWAGA!!!
Nowy adres bloga to:
The-Vanity-Life.blogspot.com

Dziś chciałabym Was moje kochane zapoznać z kilkoma produktami, które według mnie są całkowitym marnotrawstwem pieniędzy i nie warto ich kupować...

1. Mleczko do demakijażu KOLAGEN + ELASTYNA (Soraya)



     Pierwszym kosmetykiem, którego kupna żałuję jest mleczko do demakijażu KOLAGEN + ELASTYNA firmy Soraya. Zakupiłam je w czasie wyjazdu w góry, gdyż całkowicie zapomniałam zabrać ze sobą moje kochane mleczko marki All About Face i na gwałt potrzebowałam czegoś do demakijażu. Niestety... Była to totalna pomyłka... Po pierwsze i najważniejsze - po użyciu produktu oczy pieką niesamowicie, a zaczerwienienie tym spowodowane nie schodzi dopiero po około godzinie. Nieprzyjemne uczucie szczypania również utrzymuje się przez jakiś czas, co jest prawdziwą "mordęgą; nie pomaga przemywanie wodą czy też innymi magicznymi specyfikami, trzeba przecierpieć...
     Konsystencja kosmetyku również pozostawia wiele do życzenia, gdyż jest ona gęsta i tłusta, co zdecydowanie nie pomaga w jego rozprowadzaniu, sprawia natomiast, iż mleczko nie jest zbyt wydajne. Kolejnym drażniącym aspektem jest intensywny chemiczny zapach, dlatego nie polecam wrażliwcom.
     Myślę, że jedynym plusem mleczka firmy Soraya jest dobry poziom nawilżenia, w jakim pozostawia skórę po zmyciu makijażu.
Cena: 8-10zł
Pojemność: 200ml


Plusy:
+ nawilża skórę

Minusy:
- niesamowite szczypanie i zaczerwienienie oczu
- niepraktyczna konsystencja
- intensywny zapach

__________________________________


2. Szampon Prevent Hair Loss Shampoo (Cece Med)



     W tym przypadku będzie krótko... Już od wielu lat borykam się z problemem wypadających włosów i dlatego podczas niedawnej wizyty w Rossmanie zakupiłam szampon szwedzkiej firmy Cece Med z nadzieją, iż wreszcie natrafię na coś skutecznego. Jednak będąc szczerą nie jestem w stanie powiedzieć, czy rzeczywiście pomaga on wzmocnić włosy na tym polu, gdyż byłam zmuszona odstawić go po kilku myciach. Dlaczego? Ano dlatego, że kosmetyk Cece Med zrobił z mojej biednej fryzury totalnie przesuszone siano, które dochodziło do siebie przez długi, długi czas... Utrudnił on również układanie włosów, które odstawały w każdą stronę i nijak nie dało się ich wygładzić. Aby przywrócić je do poprzedniego stanu zmuszona byłam do niebotycznych zabiegów przeróżnymi maskami i odżywkami. Dlatego nie polecam...
Cena: 27zł
Pojemność: 300ml


Plusy:
brak

Minusy:
- niesamowicie wysusza włosy
- utrudnia ułożenie fryzury
- cena nieadekwatna do jakości

__________________________________


3. Mgiełka do ciała Naturals 'Owoc granatu i mango' (Avon)



     Mgiełka do ciała firmy Avon nie jest może jakimś tragicznym przypadkiem lecz ja więcej jej nie kupię, nawet pomimo tego, iż zapach jest rzeczywiście intensywny i nieziemski... Bardzo spodobał mi się on podczas przeglądania jednego z katalogów (chyba każda z nas zna te ich perfumowane strony;)), a że była promocja, skusiłam się. Niestety, jak się później okazało, nie byłam w stanie jej używać... Wydaje mi się, że chodzi tutaj o dużą ilość alkoholu zastosowanego w kosmetyku, który sprawia, że podczas rozpylania po prostu mnie poddusza. Wstrzymywanie oddechu nijak nie pomaga, gdyż drażniąca substancja pozostaje na skórze jeszcze przez kilkanaście minut. Nie jestem pewna jak to jest u innych osób, możliwe, że ja jestem po prostu takim beznadziejnym przypadkiem:( Jeśli chcecie spróbować - proszę bardzo, ale ostrzegałam:) Zdecydowanie nie polecam astmatykom.
Cena: 13-15zł (9zł w promocji)
Pojemność: 125ml


Plusy:
+ piękne, intensywne zapachy

Minusy:
- duszący w trakcie rozpylania
- niezbyt wydajny

__________________________________


4. Lakier do paznokci Speeddry+ (Avon)



UWAGA!
W tymże opisie odnoszę się do odcieni brokatowych, gdyż tylko te miałam okazję testować.

     I znowu kosmetyk z Avonu... Lakier do paznokci Speeddry+ ma zagwarantować nam piękne, intensywne barwy oraz krótki czas schnięcia, co jest totalną bzdurą. Nie dość, że produkt robi niezłe smugi, to samo zasychanie trwa o wiele dłużej niż w porównaniu z tradycyjnymi lakierami... Zajmuje to naprawdę mnóstwo czasu i nie radzę wykonywania jakichkolwiek czynności w trakcie tego procesu, tym bardziej po nałożeniu drugiej warstwy. Kolejnym minusem są ogromne problemy ze zmywaniem tegoż specyfiku, w trakcie którego brokat w nim zawarty przykleja się do skóry dłoni, a szczególnie skórek wokół paznokci, i nijak nie da rady go usunąć. Aby pozbyć się dokładnie wszystkich śladów należy odczekać kilka dni, aż "zejdą" same w czasie wykonywania domowych obowiązków...
Cena: 15-25zł (w zależności od katalogu)
Pojemność: 12ml


Plusy:
+ duża gama kolorystyczna
+ dobry pędzelek

Minusy:
- długi czas zasychania (szczególnie drugiej warstwy)
- niezbyt dobre krycie
- pozostawia smugi
- po zmyciu pozostają plamy brokatu
- cena nieadekwatna do jakości

__________________________________

Mam nadzieję, że udało Wam się przebrnąć przez ten długaśny pościk... Sama z wielką chęcią "wysłucham" Waszych opinii na temat opisanych dziś przeze mnie produktów:) Może same macie jakiś przykre wspomnienia na temat kosmetyków? Piszcie, komentujcie, pytajcie... :)
niedziela, 12 sierpnia 2012, frania.f
Bookmark and Share

Polecane wpisy

VanityLife




ShinyBox


UWAGA!!!
Wszelkie prawa do treści zamieszczanych na blogu zastrzeżone. Wszystkie teksty i zdjęcia opublikowane na blogu (za wyjątkiem poszczególnych, wyszukanych przeze mnie zdjęć, skopiowanych ze stron producentów) są mojego autorstwa i nie mogą być kopiowane i umieszczane na stronach niezwiązanych bezpośrednio z VanityLife.blox.pl (z wyłączeniem osób, które otrzymają na to moją zgodę).



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...