czwartek, 26 lipca 2012
UWAGA!!!
Nowy adres bloga to:
The-Vanity-Life.blogspot.com


TUTAJ możecie zamówić próbkę nowych perfum Puma.


Link jest sprawdzony.
Próbki dochodzą po ok. 1-3 tygodniach.

Zachęcam również do brania udziału w organizowanych przeze mnie rozdaniach... Jeśli chcesz wygrać coś ciekawego zapraszam TUTAJ.
UWAGA!!!
Nowy adres bloga to:
The-Vanity-Life.blogspot.com


Mam dość rzadkie, delikatne rzęsy. Życie z nimi nie było łatwe i chyba nigdy nie będzie. Wypróbowałam już mnóstwo tuszy do rzęs i tusz Full Action Extreme effect mascara jest jednym z najlepszych, z jakimi miałam do czynienia.

Kupiłam go w Sephorze za 28zł w bardzo fajnej promocji. Jak zwykle jeśli chodzi o kosmetyki (nigdy nie mogę trafić na odpowiednie dla mnie) nie miałam większych nadziei.Na szczęście trafiłam na całkiem fajny produkt.

Już po pierwszym użyciu byłam zachwycona. Tusz niesamowicie wydłużył moje rzęsy oraz ładnie je pogrubił i rozdzielił. Niestety po kilku tygodniach tusz zaczął tracić swoje właściwości (poprzez zasychanie). Jednak wystarczy co jakiś czas dobrze wyczyścić szczoteczkę i jest ok. Producent obiecuje również odżywienie. Nie jestem pewna pod jakim kątem mam opisać ten punkt. Mogę tylko powiedzieć, że po dłuższym czasie stosowania moje rzęsy mniej wypadają.

Ogromnym plusem jest wygodna szczoteczka, która bardzo dobrze rozdziela i podkreśla każdą rzęsę. Również trójkątny kształt uchwytu jest praktyczny.

Bardzo lubię ten tusz, ale będę szukać dalej, bo lubię eksperymentować. Pewnie jeszcze do niego wrócę.

Nie polecam osobom, które zazwyczaj stosują tusze wodoodporne, ponieważ Full Action lubi się od czasu do czasu lekko rozmazać. Również panie noszące okulary mogą trochę narzekać - tusz bardzo mocno wydłuża i np. moje rzęsy czasami zaczepiają o okulary.

Plusy:
+ zdecydowanie wydłuża
+ ładnie pogrubia
+ łatwy w aplikacji, wygodna szczoteczka
+ całkiem dobrze podkręca (ale polecam używać dodatkowo zalotki)
+ rzęsy mniej wypadają
+ cena w promocji wynosi ok 28zł

Minusy:
- po kilku tygodniach zaczyna zasychać
- z czasem traci powoli (ale na szczęście bardzo powoli) swoje właściwości rozdzielające i łatwość aplikacji

Ocena: 8/10
Czy kupię ponownie: tak (jeśli będzie w promocji)






Zapraszam również na facebookowy kanał VanityLife:)
UWAGA!!!
Nowy adres bloga to:
The-Vanity-Life.blogspot.com


Dziś chciałabym Wam zrecenzować krem bb ELEMONG produkcji koreańskiej marki JANG'S Cosmetics. Kupiłam go niecały rok temu, kiedy to rozpoczęła się moja wspaniała przygoda z kremami bb. Wybrałam go przede wszystkim ze względu na niską cenę (ok. 35zł na Allegro), zapewniane przez producenta dobre krycie oraz dużą pojemność (60g).

Moje pierwsze wrażenie było bardzo pozytywne - krem rzeczywiście bardzo dobrze kryje (ma inensywny pigment i jest dość gęsty). Całkiem ładnie zatuszował lekki trądzik, pękające naczynka oraz cienie pod oczami. Bardzo dobrze podziałał również na suchą skórę moich policzków, gdyż wspaniale nawilża. Kolejną jego zaletą jest trwałość (ale niestety tylko na "nietłustych" partiach twarzy) - makijaż wykończony pudrem wytrzymuje spokojnie cały dzień.

Jak wszyscy wiemy promienie słoneczne są główną przyczyną starzenia się skóry, więc ogromnym plusem kosmetyku jest filtr SPF 25 PA++.

Krem jest dostępny w jednym odcieniu (jasny, lekko żółtawy), dlatego komuś może się wydawać, że kolor jest nie dla niego, jednak pół godziny po nałożeniu stapia się z cerą i dopasowuje (choć już do śniadej cery może to nie wystarczyć).

Niestety Elemong ma również bardzo poważną wadę. Jak się okazało po kilkunastu dniach, niesamowicie zapycha, w wyniku czego na moim czole pojawiło się całe mnóstwo pryszczy, a wągry na nosie stały się niesamowicie duże i widoczne. Dlatego teraz stosuję go na policzki, pod oczy oraz ewentualnie na szyję i dekolt.

Podsumowując, krem bb Elemong to bardzo dobry produkt dla osób z cerą suchą i normalną, bez skłonności do zapychania. Pięknie nawilża, wyrównuje koloryt cery, wygładza ją i jest bardzo wydajny.

Ocena: 6/10 (ocena posiadaczki tłustej strefy T)
Czy kupię ponownie: nie wiem









Zapraszam również na facebookowy kanał VanityLife:)
Z racji tego, iż nie wszystkim mogą pasować kosmetyki przeze mnie używane i recenzowane, postanowiłam przedstawić profil mojej urody:

CERA
Karnacja: jasna
Typ: mieszany (z wybitnie tłustą strefą T)
Trądzik: tak
Zanieczyszczone pory: tak
Cienie pod oczami: tak
Skłonność do alergii: nie
Skłonność do "zapychania": tak

WŁOSY
Kolor: brąz
Typ: falowane
Długość: za łopatki
Skłonność do puszenia: tak
Rozdwajające się końcówki: tak
Inne cechy: cienkie, średnio gęste, łamliwe
Witam Was serdecznie na moim blogu, który  będzie poświęcony przede wszystkim recenzjom i poradom kosmetycznym oraz darmowym próbkom i gadżetom. Mam nadzieję, że każda z Was znajdzie tutaj coś dla siebie =)

Zapraszam do odwiedzania i komentowania!

UWAGA!!!
Nowy adres bloga to:
The-Vanity-Life.blogspot.com



Zapraszam również na facebookowy kanał VanityLife:)
1 ... 6 , 7
 
VanityLife




ShinyBox


UWAGA!!!
Wszelkie prawa do treści zamieszczanych na blogu zastrzeżone. Wszystkie teksty i zdjęcia opublikowane na blogu (za wyjątkiem poszczególnych, wyszukanych przeze mnie zdjęć, skopiowanych ze stron producentów) są mojego autorstwa i nie mogą być kopiowane i umieszczane na stronach niezwiązanych bezpośrednio z VanityLife.blox.pl (z wyłączeniem osób, które otrzymają na to moją zgodę).



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...